Początki zawsze bywają trudne i krępujące, ale jak to się mówi: "kro nie ryzykuje ten nie pije szampana", a ja jednak lubię czasami zaszaleć. Szaleństwem jest ten blog, który powstał spontanicznie pod wpływem chwili. Jest to uzupełnienie mojego bookstagramowego konta na którym spędzam teraz większość czasu. Moje małe miejsce w sieci, poświęcone tylko książkom, które kocham miłością wielką.

 

Zawsze marzyłam o wirtualnej bibliotece, gdzie mogę napisać kilka słów o przeczytanych książkach. Wiem, że w tych czasach, gdzie takich kont i blogów jest cała masa niemożliwe jest "wybicie się", ale nie o to w tym wszystkim chodzi.  To moje miejsce, spełnienie trochę moich dawnych ambicji, które dopiero teraz czuję, że mogę zrealizować. Zapraszam Was jednak do tego świata, mając nadzieję, że jeśli tutaj (jakimś cudem) traficie - znajdziecie coś dla siebie.


Komentarze